Pojęcie to jest szeroko rozpowszechnione i obecne w relacjach społecznych. Każdy z pewnością zetknął się z nim w życiu - tym codziennym też. Czyż nie zdarzało Ci się próbować pogodzić zwaśnionych członków rodziny albo znajomych? Na pewno. Jakie wtedy stosowałeś metody? Z pewnością starałeś się być poza sporem, zachować najbardziej neutralną i obiektywną pozycję. I pewnie dzięki twemu zaangażowaniu i bezstronności, konflikt został zażegnany. Czym więc jest mediacja? Otóż... według definicji języka polskiego mediacja „to pośredniczenie w sporze, mające na celu pogodzenie zwaśnionych stron, przy jednoczesnym zawarciu kompromisu kończącego spór”. Z łaciny: mediatio od mediare znaczy - „być w środku, pośredniczyć” od medius - „środkowy; bezstronny”. Oznacza to, że skonfliktowane strony próbują rozwiązać dzielący ich problem przy udziale osoby trzeciej – bezstronnej, nie zaangażowanej w spór. Mediator jest ponad konfliktem tych osób. Moja obecność jako Mediatora ma dać wsparcie obu stronom i pomóc obiektywnie spojrzeć na problem. Często bowiem okazuje się, że to wcale nie dany, konkretny problem podzielił strony, a ich negatywne emocje i upór. Pamiętaj, zawsze lepiej jest rozwiązać spór polubownie, ugodowo, nie z każdą sprawą trzeba udać się do Sądu. Czasem wystarczy dobra wola i odrobina zaangażowania aby dzięki wskazówkom mediatora szybko zakończyć spór. Mediacja jest optymalnym rozstrzygnięciem sprawy – bo tak naprawdę każda ze stron konfliktu wygrywa, tu nie ma przegranych, wszyscy są zwycięzcami…W tym leży sedno sprawy i jej sukces. A ja jestem właśnie po to aby również i TOBIE pomóc być zwycięzcą.
Praktycznie każde. Mediacja w polskim prawodawstwie została wprowadzona co do spraw karnych najwcześniej, bo już w 1998 r. (rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie warunków prowadzenia mediacji w sprawach dorosłych sprawców przestępstw), w maju 2001 r. w sprawach nieletnich, natomiast odnośnie spraw cywilnych mediacja została wprowadzona w lipcu 2005 r. Są to zatem dość „młode” rozwiązania prawne, nadal mało znane przeciętnemu obywatelowi, który rzadko albo wcale nie miał potrzeby rozwiązywania problemów prawnych. Materia ta zawsze budzi zainteresowanie – i dobrze – jednak jest ona mało – można ująć – „zbadana” przez zwykłego człowieka. Mediacje można podzielić według różnych kluczy. Zatem mogą być to mediacje prawne lub społeczne (rozwiązywanie sporów np. w zakładach pracy, szkołach). Inaczej można również je podzielić na mediacje sądowe i pozasądowe, czy bezpośrednie lub pośrednie. Tak naprawdę nie ma znaczenia jakiego klucza użyjemy do jej określenia, bowiem zawsze powraca jej wspólny mianownik – dobrowolność. Oznacza to, że obie strony sporu muszą wyrazić zgodę na mediację. Nikogo nie można zmusić do mediacji, bowiem mijało by to się z jej celem, którym jest wspólne wypracowanie kompromisu i dojście do porozumienia. Przedmiotem mediacji mogą być praktycznie wszystkie sprawy mogące znaleźć swój finał w sądzie – karne, cywilne (w ogólnym tego pojęcia znaczeniu), rodzinne – również nieletnich, jak i pracownicze, a nawet społeczne. Mediacja może być podjęta przez strony sporu z ich inicjatywy lub na podstawie postanowienia sądu przed którym sprawa się toczy. Zatem – wcale nie trzeba przed sądem dochodzić swoich racji, każdy z nas ma wybór – czy angażować się w stresujące (naprawdę dla każdego) postępowanie sądowe, czy próbować rozwiązać spór polubownie, przy udziale mediatora. Warto podkreślić, że dodatkowym atutem mediacji jest jej relatywnie – do postępowania w sądzie – niski koszt.
Mediacje możemy podzielić na sądowe i pozasądowe. Pozasądowe podejmowane są (oczywiście) na zgody wniosek stron sporu, które przed skierowaniem sprawy do Sądu zwracają się do mediatora z wnioskiem o pomoc. Mediacja sądowa zaś podejmowana jest wtedy, gdy Twoja sprawa już toczy się w sądzie. Oczywiście odbywa się to również za zgodą obu stron, wniosek taki możesz złożyć w sądzie do toczącej się sprawy albo przy składaniu wniosku lub pozwu. Warunkiem jest aby druga strona sporu wyraziła na to zgodę. Również podczas postępowania (tak naprawdę na każdym jego etapie) nasza sprawa może zostać skierowana do mediacji przez Sąd. Sąd zawsze tam gdzie to możliwe będzie nakłaniał strony do ugodowego rozwiązania sporu. Mówi o tym wprost art. 10 kodeksu postępowania cywilnego czyli: „w sprawach, w których zawarcie ugody jest dopuszczalne, sąd dąży w każdym stanie postępowania do ich ugodowego załatwienia, w szczególności przez nakłanianie stron do mediacji”. Przepisy dotyczące postępowania mediacyjnego zostały wprowadzone wprost do kodeksu postępowania cywilnego (art. 1831 do 18315 a nadto w poszczególnych rodzajach postępowań jak chociażby w zakresie spraw rozwodowych jak np. 436 czy 4452 ). Podobnie jest w przypadku mediacji karnej – przepisy dotyczące mediacji wynikają z kodeksu postępowania karnego (chociażby z art. 23a). Sądowi również zależy aby strony konfliktu doszły do porozumienia i ugodowo zakończyły spór.. Co ważne, możesz wskazać w tym wniosku osobę mediatora (np. spośród Naszych Specjalistów), który ma pomóc w rozwiązaniu sporu. Jeśli nie została wskazana konkretna osoba mediatora, wówczas sąd – według własnego uznania, z listy stałych mediatorów prowadzonej przez Prezesa Sądu Okręgowego – wybiera mediatora i wydaje odpowiednie postanowienie w tym przedmiocie (o skierowaniu sprawy do mediacji i wskazaniu osoby mediatora). Takie postanowienie wysyłane jest do mediatora, który kontaktuje się ze stronami sporu, potwierdza czy strony podtrzymują chęć przeprowadzenia mediacji, a następnie ustalany jest termin i miejsce spotkania mediacyjnego. Tak odbywa się to w sprawach cywilnych, a w sprawach karnych mediator po otrzymaniu postanowienia o skierowaniu sprawy do mediacji, kontaktuje się z podejrzanym (podejrzanym jest osoba której postawiono już zarzut konkretnego przestępstwa, ale sprawa jest jeszcze na etapie prokuratury) lub oskarżonym (oskarżonym jest osoba, wobec której skierowano już do sądu akt oskarżenia, czyli mówiąc prościej – jak sprawa jest w sądzie) oraz pokrzywdzonym i wyjaśnia im jakie są cele mediacji oraz informuje o uprawnieniach stron. Ustalany jest również sposób mediacji – pośrednia (osobno z każdą ze stron sprawy) lub bezpośrednia (wspólne spotkanie). Z mediacji sporządzany jest protokół, i co ważne – nie zawiera on stanowisk stron ani oceny mediatora, jest również poufny. Mediacje mają bardzo szerokie zastosowanie. Warto jednak zapamiętać, że sprawy w postępowaniu nakazowym lub upominawczym nie mogą być skierowane do mediacji (chyba, że zostaną złożone zarzuty od nakazu zapłaty). Dlaczego? Wynika to ze specyfiki tych postępowań – toczą się bez udziału stron, nie jest wyznaczany termin rozprawy, a po skierowaniu w tym postępowaniu pozwu do Sądu, wydawany jest nakaz zapłaty i przesyłany stronom, bez ich obecności w Sądzie.
Tak naprawdę uzależnione to jest od źródła postępowania mediacyjnego, czyli z czyjej inicjatywy mediacja została podjęta. Jeśli Twoja sprawa została skierowana do mediacji przez Sąd (na podstawie postanowienia w tej sprawie), mediacja nie powinna trwać dłużej niż 3 miesiące – w sprawach cywilnych, a w karnych 1 miesiąc. Jest to przyjęty okres w którym uznaje się, że jeśli strony rzeczywiście chcą pogodzić się, wypracować kompromis w sprawie, to jest to optymalny okres dla przeprowadzenia całej mediacji i okres oczekiwania Sądu na stanowisko stron konfliktu. Jeśli strony zgodnie podejmą decyzję, że chcą przedłużyć ten termin, a są realne perspektywy na porozumienie, termin ten może być przedłużony, podobnie jak wtedy, gdy wystąpią inne, ważne powody do jego przedłużenia. Jakie? Np. choroba strony, czy wyjazd służbowy. Jeśli mediacja odbywa się z inicjatywy stron (bez skierowania z Sądu), czyli tzw. mediacja umowna, wówczas obie strony wybierają osobę mediatora. W umowie strony określają zakres mediacji oraz czas jaki przewidują na jej przeprowadzenie. Każda mediacja, bez względu czy to sądowa czy umowna zawsze rozpoczyna się spotkaniem wstępnym, na którym określane są cele mediacji i zasady, trwa ono ok. 1 godziny, następnie wyznaczane są kolejne spotkania, które powinny trwać ok. 2 godzin. Z Mojej praktyki wynika, że zwykle odbywają 3-5 spotkań mediacyjnych.
Moim celem jest udzielenie niezbędnej pomocy osobom, które uwikłały się w spór, ale chcą go zakończyć. Zawsze uwieńczeniem pracy Mediatora jest wypracowanie przez strony ugody, która przyniesie im wymierne korzyści. Jednak nie zawsze mediacja kończy się ugodą. I to nie dlatego, że strony jej nie chcą, ale dlatego że czasem wystąpi przeszkoda, która uniemożliwi zawarcie porozumienia, albo strony pomimo deklaracji, nie są w stanie nawet przy pomocy osoby trzeciej dogadać się gdyż konflikt je dzielący jest ponad ich wzajemne starania. Wówczas mediacja nie będzie miała dobrego zakończenia. Strony sporu nie zawierają ugody, spór trwa dalej, a jeśli mediacja była skierowana przez Sąd, jest on o tym fakcie zawiadamiany i spór toczy się dalej w sądzie. Oczywiście są to niekorzystne dla stron sporu rozwiązania prawne. Optymalną sytuacją jest zawsze porozumienie się stron i zawarcie przez nie ugody. Jeśli mediacja podjęta była przez strony z ich inicjatywy, wówczas najlepiej zgłosić się z nią do Sądu w celu jej zatwierdzenia. Ugoda oczywiście podpisywana jest przez obie strony i mediator przesyła protokół z mediacji wraz z tą ugodą do Sądu. Sąd sprawdza czy zapisy ugody są zgodne z prawem i zasadami współżycia społecznego (czyli inaczej - czy ugoda jest uczciwa), czy jest zrozumiała oraz czy przypadkiem nie zmierza do obejścia prawa (czyli gdy z przepisów prawa nie wynika wprost że coś jest zabronione, ale i też że coś jest dozwolone, zatem wykorzystuje się tzw. „kruczki prawne” albo „luki prawne”). Jeśli Sąd zatwierdzi naszą ugodę, ma ona moc prawną taką jak wyrok Sądu. Oznacza to, że w razie jej nieprzestrzegania (po nadaniu jej przez Sąd klauzuli wykonalności) można na jej podstawie skierować sprawę do komornika. Warto również podkreślić, że mediacja przerywa bieg przedawnienia. Oznacza to, że nie musisz się obawiać, że jak podejmiesz mediację w swojej sprawie, to w przypadku jej niepowodzenia stracisz możliwość dochodzenia swych praw w sądzie bo sprawa się „przeterminuje”. Termin ten ulega przerwaniu, a później biegnie dalej, czyli tak naprawdę nie tracisz tego terminu.
Wszystko zależy od jej źródła. Jeśli mediacja jest podejmowana z inicjatywy stron sporu, wówczas jej koszt jest określany umową z ośrodkiem mediacyjnym lub z samym mediatorem. Zwykle są to stawki ustalone według określonego cennika i schematu.
Przede wszystkim dlatego, że masz prawo do mediacji. Masz prawo aby Twoja sprawa została rozwiązana polubownie. Mediacja jest alternatywnym sposobem rozwiązywania sporów, a jej atutami jest jej dobrowolność, proste i zrozumiałe dla każdego zasady, szybkość, równowaga stron i co bardzo ważne – jest tania. Jest ona szansą dla osób, które nie potrafią wyjść z pętli sporu bez pomocy osoby z zewnątrz. Daje szansę na szybkie rozwiązanie zaistniałego problemu, dzięki pomocy mojej osoby jako mediatora pozwala zachować wizerunek i renomę, moją misją jest dążenie do pojednania stron konfliktu. Niebagatelny jest również jej wydźwięk emocjonalny, pozwala na ostudzenie (najczęściej dość gwałtownych) emocji, pozwala nabrać dystansu do sprawy i przede wszystkim niweluje napięcie emocjonalne związane z konfliktem. Można ująć, że jest jak terapia, która pozwala na lepsze zrozumienie emocji drugiej strony i często…swoich własnych. Pamiętaj, w mediacji każdy wygrywa.